środa, 11 maja 2016

Zimna Zośka

Położyła się Zimna Zośka na mej łące
Chciałem przykryć kocem jej ciało gorące
Ale jej nogi, ręce, ona cała
szronem powoli, powoli drętwiała

W swym postanowieniu uparcie trwała
Więc na nic zdały się moje starania
Zmusiła tym samym mą zieleń
do leniwego, nieuchronnego umierania...


                                         "Zimna Zośka" Małgośka 11.05.2016 r.
                                      https://www.youtube.com/watch?v=Z4TpjCV-YwI   


kamień

Uśmiech kamienia
niczego w nim nie zmienia
nie zmienia sprawy, 
że tyle w nim milczenia.

Gdyby on to  mógł
miałby tyle do powiedzenia
ale, że jest kamieniem
postępuje w zgodzie 
z własnym sumieniem.

Trzeba mu być
zimnym i tajemniczym
bo Bóg go z milczenia
kiedyś rozliczy. 

                                            "Milczenie kamienia" Małgośka 11.05.2016 r.
                           fotografia przedstawia  rzeźby japońskiego artysty Hirotoshi Itoh
                                        https://www.youtube.com/watch?v=-CgR9euFS6w

                                                                                     

poniedziałek, 9 maja 2016

Wiesz...

tak dzisiaj wstawało słońce....

Wiesz...
z tym słowem "wiesz"
to ja napiszę jakiś wiersz
że w życiu piękne są tylko chwile
i wschody słońca z czerwienią
jak krew w skroniach pulsująca...

Wiesz...
to będzie taki banalny wiersz
że ja już chyba wiem
kiedy dla mnie kończy się noc
a wstaje nowy dzień...

                                                         "Wiesz..." Małgośka 10.05.2016 r.

                    a tego motywu  muzycznego dobrze szarpniętej struny nikt mi z pamięci nie                                         wydrze...
                                         
                                            https://www.youtube.com/watch?v=006YS_EyYl0

                                                                   







piątek, 6 maja 2016

"Z duszą na ramieniu"

Fiolet to światło krwi czerwonej,
niebiańskiego błękitu...

Fiolet to słuchanie własnego skowytu...
Fiolet to cisza,
której jeszcze nikt nie usłyszał...
Fiolet to opowieść o ametystowym kamieniu...
Fiolet to trwanie w serca zaćmieniu...
Fiolet to dusza,
która po kawałku się wykrusza... 
I wbrew wszelkiemu wyobrażeniu
Ona uparcie  siedzi  i będzie siedziała 
na mym wątłym ramieniu...
               

                                                     "Z duszą na ramieniu"   Małgośka 06.05.2016 r.
                                                  z fioletową dedykacją dla  mojej Margaretki

                                                   https://www.youtube.com/watch?v=EVaxKYhi3cU

                                                                               


czwartek, 5 maja 2016

"Stan bezradności"

Znów nie wierzę w to, co robię
Przestaję szczerze ufać sobie
Przytłacza mnie szarańczy presja
W głowie rodzi się autoagresja
Zamykam się w myślach...
Serce pęka...
Stan bezradności...
Ludzka udręka...

                                     "Stan bezradności" Małgośka 05.05.2016 r.
                                 https://www.youtube.com/watch?v=w-ePRd-t06s

wtorek, 3 maja 2016

"The Raven"

"Kruk" Edgar Allan Poe   fragment

przekład Barbara Beaupre


"– Kruku! – rzekłem – Hej wróżbito!
Czarnych potęg zły najmito!
Powiedz czyś ty twór śmiertelny?
Czy piekielnych poseł burz?
Lecz na święte Niebios godło
Co z nicości nas wywiodło
A kruk rzecze:
– Nigdy już!

Więc gniew we mnie wezbrał mocny
I krzyknąłem: ptaku nocny!
Niech cię znów na zrąb piekielny
Grom niezlękłych niesie burz.
Zwiń te skrzydła co się ścielą
Nad posągu cichą bielą.
Zdejm mi z serca dziób twój ptasi
Co jak ostry razi nóż.
Niechaj kłamny byt twój zgaśnie
jak przebrzmiałych echo baśni,
Snem śmiertelnych cicho zaśnij!
W bezpamietnych toni mórz.
Precz ode mnie! W kraj daleki
Odejdź stąd, lub zgiń na wieki
A kruk rzecze:
– Nigdy już!

I wciąż siedzi cicho tkwiący
Czarnopióry kruk milczący
Kędy blady biust Pallady
Jak domowy świeci stróż.
A wzrok jego w snów pomroce
Błyskiem dziwnych skier migoce
Jak sennego wzrok demona,
Co z piekielnych spłynął wzgórz,
Lampy mojej światłość blada
Na twór ptasi cicho pada
Czarnopióre cienie drżące
U stóp moich kładąc tuż.
A z tych cieni co się włóczą
U stóp moich marą kruczą
Już mnie żadne moce władne
Nie wyzwolą
Nigdy już!
                                       https://www.youtube.com/watch?v=ou2RdyZrThc
                                                                  

poniedziałek, 2 maja 2016

"Szpetna czterdziestoletniość"

"Boję się rano wstać, boję się dnia, codziennie rano boję się otworzyć oczy, ze strachu przed świtem, zupełnie nie wiem, co zrobić z nadchodzącym dniem.... Mam niby jakieś obowiązki, a przecież – pustka, jakby zupełnie nie miało znaczenia, czy wstanę, czy nie wstanę, czy zrobię coś, czy nie zrobię..., higiena, jedzenie, praca, jedzenie, praca, palenie, proszki, sen."
                                                          
Ten cytat z "Dnia świra" przekazuje nam, jak wygląda proza życia statystycznego czterdziestolatka, który ma wrażenie, jakby  już  przeżył wszystko i już nic lepszego  mu się w życiu nie przydarzy. Na dodatek jest na takim etapie, że tęskni za przeszłością, ale nie chciałby za żadne skarby zamienić tego stanu  świadomości, który posiada obecnie, na ten sprzed 20-15 lat, jest mu w nim dobrze...Może w końcu dojrzał?
 Niektórzy są w proszku, rozsypują się, wypalają, rozmontowują, niektórzy są poukładani, bo życie zabrało im całą spontaniczność, nie mają odwagi na szaleństwo, a właściwie zapomnieli , co oznacza to pojęcie...
 A czego  żal w tej szpetocie czterdziestoletniej?
A mianowicie ciała, które za chwilę pomarszczy się, zdeformuje jak wysuszony owoc winogrona na słońca skwarze...
 " Tak, by nam się serce rwało do ogromnych, wielkich rzeczy, a tu pospolitość skrzeczy"taka ponadczasowość myśli Wyspiańskiego zdaje się być tu najtrafniejszym określeniem stanu  ducha tego człowieka, co nie oznacza, że ma on siedzieć na przysłowiowym zadku, i czekać, aż czas mu przesypie się między palcami.
Takie refleksje mnie dziś dopadły...
A w załączeniu dla "szpetnych czterdziestoletnich"scena z filmu "Dzień świra" ....

P.S. Żeby nikt nie czuł się urażony- ja tez do nich się zaliczam... :)